Rolex

11 Marzec, 2008

ANDZIA, TY MNIE DO SZAŁU DOPROWADZASZ!

Filed under: salon24 — Rolex @ 13:49 UTC
Tags: , , , , , ,

Cze!

No nie czensto człowiek stajeu kresu swojej wytrzymałosci na zwinkszajoncy siem pressing, jak mnie się to przydarzyło otatnio. O gorzka ironio! Pszez ponad roku mojej migration i budowania kariery na scaffolding w JuKej nie zaniedbywałem obowionzków prawdziwego patrioty i mysliciela politycznego starajonc siem czymać rękę na cisnieniu, gdziekolwiek by siem pojawiło. I paczcie jak siem potrafiom do człowieka pszyczepić bez uzasadnionej zwłoki! Andzia siem pszyczepiła. Nie powiem, żeby nie zabolało! Pszecież Andziu, że zwrócę siem frontem do mojej adwersarki, wyznajemy w zyciu podobne zasady. I ty i ja walczymy z hydrom faszyzmu w każdej formie, w której rzeczony się objawia. I ja i ty kochamy Tusku zajebistytakikul własnie za to, że zajebistytakikul! A ty mnie piaskiem po uszach?

Nic to: z białogłowy renki nie boli. Ale nie powiem, popadłem w głeboką desperację melancholiczną w zeszłym tygodniu. Chciałem nawet porozmawiać z Rolkiem, ale siem gdzieś zawieruszył – pewnie szlifuje te swoje rolexy! Pozbawiony wsparcia osoby podobnie jak ja krztałconej, choć z podejrzanym zapleczem z moheru, uznałem, że wobec doświadczonego upokorzenia nie pozostaje mnie nic innego jak odreagować. A gdziesz nie lepiej odreagowuje współczesny zwolennik Platformy Obywatelskiej, jak nie na boisku sportowym? Nigdziesz! Nawet sam Donaldu, kiedy siem na niego zamachujom bombą podłozoną w samolocie, udaje się na pierwszoligowe boiska piłkarskie w celu szczelenia kilku bramek z przewrotki klasowym piłkarzom Orange ekstraklasy. Czyż nie?

Problem, że u nas w London jest Orange, ale nie ma ekstraklasy! Szczęsliwie około sobotniego popołudnia, w eksluzywnej dzielnicy w której mieszkam w East London napotkałem pszemierzając w zadumie londyńskie dzielnice prawdziwy klub i prawdziwych kibiców. Klub nosi nazwę Millwall i lads napotkani na pszystanku autobusowym koło tego klubu zapewnili mnię, że jest najlepszy w całej JuKej. Lads musieli pracować podobnie jak ja na jakiejś budowie, bo niesli ze sobą kupę sprzetu cisielskiego. Plus kije – pewnie na scaffolding. Miło siem gadało tym bardziej, że podobnie jak ja preferowali angielski gestykulacyjny i zwroty powszechnie uznawane za komunikatywne. W każdym razie obiecali zabrać mnie na zawody sportowe do miasteczka Barnley w dniu nastepnym. W tym celu umówilismy się za pięć dzisiatą dnia nastepnego na King’s Cross.

Mates obiecali siem słowni, bo zgodnie z umowom pszyszli. Jeden łysy zwinoł mnie spszed drzwi wejsciowych i nakazał nie gromadzić się w tłumie, jako że to nie podoba siem miejscowej policji. Trochę mnie to zdziwiło i w prawiło w confusion, bo w naszym kraju partia rzondzonca wspiera sport i jego pochodne, ale: co kraj to obyczaj. W każdym razie razem z łysym wsiedlismy w pociąg na stacji St.Pancras, która jest tusz obok King’s Crossa i pojechalismy do tego Barnley, co nie było daleko. Po drodze dosiedli się do nas jeden murzyn i taki w dresie, co świadczy, że sport nie zna granic rasowych, i wtajemniczyli mnie w tajniki gry. Naszom druzynom pszeciwnom mieli być faceci ubrani na czarno i z tarczami, a naszym zadaniem odparcie ataku fizycznego druzyny pszeciwnej na pub przy głównej ulicy. Zara mnie to ujęło, bo na moim osiedlu nie takie ataki siem odpierało pszy uzyciu kosza na smieci lub drzwi od pralni.

No mówię wam, jaka była jazda w tym Barnley! Nie powiem, zadziwiłem paru ziomali angielskich dynamiką swoich wykopów, a i czarni pozostali pod pewnym wrażeniem, a jednemu to nawet z pszejecia wypadł most porcelanowy z pszedniej żuchwy. Trochę tam nazbierałem siniaków, ale sport nie jest dla delikatnych panienek z dodatku Wysokie Obcasy w Gazecie Wyborczej, tylko dla redaktorów, co ich uwadze polecam. Cały dzień ganialismy się z czarnymi po tym Barnley! A wieczorem wróciliśmy do London zadowoleni, jako że wyglonda na to, że wygraliśmy zajmując wienkszą część punktów strategicznych i broniąc pubu skutecznie.

A piszem to wszystko z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że Andzia, skoro nie leci na mój intelekt może da siem skusić mojom muskulaturom i kinetykom? A po drugie dostałem własnie tekst message od jednego z moich nowych pszyjaciół od sportu, że w internecie cały mecz sfilmowany leży na stronie jak byk. Zajrzałem z mojego podręcznego laptopa i widzę, że rzeczywiście! To musiał jeden z nich nagrać i on sie nazywa Ariel. Dla tych, co nie znajom angielskiego tłumaczem, że tytuł filmu jest Ariel view, znaczy po polsku: Widziane pszez Ariela.

Zajrzyjcie i sami oceńcie, zapodaję linka: http://pl.youtube.com/watch?v=_b0_UFrAEII

A ty Andziu, jakbyś chciała siem kiedyś wybrać do JuKej, to nic siem nie bój tylko daj znać! U nas na flacie znajdzie siem miejsce dla damy. A jak bendziesz chciała, to nawet mogem cię zabrać na mecz!

NaRa ziomy!

P.S. Ten łysy, chciałem zwrócic uwagę wielbicelom kultury fizycznej, pszedarł siem pszez kordon w drugiej czenści filmu uzywajonc gołych ronk, a mnie możecie zobaczyc obok jak go wspieram w dokonywaniu pszedarcia. Ja sobie mysle, po tym, jak to jszcze raz na spokojnie obejrzałe, że luzikiem możecie mnie pszesłać Szpokoskiemu, że duch w narodzie nie ginie!

A i Donaldu nie powinien narzekać na swój elektorat! Coś staramy siem w zyciu osiongnoć, pomimo pszeszkód!

Blog na WordPress.com.