Rolex

10 Czerwiec, 2008

BEZ ZNIECZULENIA, NIEDOWŁADZA I KONTRREWOLUCJE SEMANTYCZNE

Filed under: salon24 — Rolex @ 9:26 UTC
Tags: , , , , ,

Bez znieczulenia, bo wbrew prognozom zwolenników cywilizacji miłości żyjemy w czasach zaostrzającego się sporu o wartości.

Nawet najgorętszym zwolennikom nowej władzy zaczynają towarzyszyć wątpliwości, czy zmiana rządu to zmiana jakości rzadzenia? I coraz częściej zaczynają rozumieć, że o ile trafnie wybrali nowy rząd licząc na jego kompletną apolityczność, to zupełnie bezpodstawnie sadzili, że apolityczność oznaczała będzie techniczną umiejetność rozwiązywania problemów.

Apolityczność rządu wynika bowiem z jego nieistnienia. Jest atrapą pozorujacą działania administracyjne, bo jego zaplecze polityczne powstało nie dla realizacji celów ogólnopaństwowych/ogólnospołecznych, ale celów grupowych i to bardzo wąsko zdefiniowanego środowiska.

W jednym ze swoich pierwszych wpisów napisałem, że faktycznym programem tego rządu bedzie: restytucja WSI (powrót „fachowców”), zarzucenie polityki dywersyfikacji dostaw surowców energetycznych, utopienie projektu instalacji tarczy antyrakietowej. Wszystko to się łączy, bo dawne WSI nie były służbą realizującą cele państwowe, ale służbą realizującą cele byłych żołnierzy PRL-owskiego (sowieckiego) wywiadu wojskowego. Prywatne, biznesowe i geopolityczne – Rosji. Wielkie pieniądze są w sektorze dostaw surowców, a Rosja była ich (WSI-owców) największym (potencjalnym i realnym) płatnikiem, żeby przypomnieć postać brylujacego po warszawskich salonach lewicy, a po dekonspiracj wiedeńskich, Władimira A.

Napisałem, ale brakło mi precyzji, bo to nie rząd ma program. Jest przecież jedynie atrapą. Środowisko polityczne współtworzace go zostało wynajete do wykonania programu. I z tego punktu widzenia, trzeba przyznać, wykazuje się sprawnością.

Wykonanie ambitnego planu wyższych oficerów wymaga jednak jednego: nie podejmowania żadnych drastycznych reform gospodarczych i nienaruszania żadnego z wielkich grupowych interesów. Urzędnicy, emeryci, cała sfera budżetowa ma dostawać, jak było albo i ciut lepiej. Nie bedzie obniżki akcyzy na benzynę, bo to byłoby działanie wspierajace przedsiębiorców. A to nie oni wywołują protesty i psują radosny klimat. Zapomnijcie o tanim państwie, bo tanie państwo wymagałoby zmian, a tych nie będzie. Urząd Skarbowy będzie. I najbardziej skomplikowany i utrudniające gospodarowanie system fiskalny.

W porównaniu z rządem SLD rząd PO jest wygodniejszy dla oficerów. Porażki polskiej mafii brały się z nadmiaru beneficjentów. Jak wiemy w kolejce do podziału łupów z tytułu uzależnienia polskiej energetyki od Moskwy stawali często politycy tego ugrupowania, na co skarzył się już na obiedzie wiedeńskim przywołany już Władimir A.

Miłościwie nam pozorujący administrowanie (w jeszcze bardziej bezczelnym stylu niż rząd Belki) układ polityczny wyciagał łapy po nieswoje nie będzie. Po gębie więc też brać nie będzie za branie „nie po randze”. Przyjaciołom i obrońcom doktorów G i posłanek S pozostawiono mniej wdzięczną, ale bardziej dochodową działkę medyczną. Osobiście jestem za prywatyzacją służby zdrowia, a w kazdym razie dużej jej części. Ale konfitury, których kuszący zapach uwiódł posłankę S na równi z walorami podesłanego jej podstepnie amanta z CBA, mają – moim zdaniem – raczej zapach atrakcyjnych gruntów niż cięzkiej pracy przy kontraktowaniu usług medycznych. Znając złodziejską mentalność wielu działczy samorządowych (którym sprytnie podrzuca się temat zakamuflowany hasłem decentralizacji) sprawę załatwi się przenosząc sprzęt sprezentowany przez Polaków w postaci podatków i róznego rodzaju luźnych „ściep” corocznych na peryferia, przehandlowując rosnące w cenę budynki i grunty zagranicznym inwestorom, za godziwe podstołowe. W każdym razie – prywatne będzie. Pewnie będzie się można piwa napić, leczyć niekoniecznie.

Zmianę nastawienia samorządowców już odczułem na własnej skórze. Po załapaniu oddechu po strasznych przeżyciach lęku przed ujawnieniem grzechów dawnych i wizji braku możliwości grzeszenia w przyszłości, nastapiło miłe rozprężenie, które skutkuję powrotem rozpoczynania odpowiedzi na zapytanie inwestycyjne od „No wie, pan…”

Sądownictwo, prokuratura, administracja, urzędy skarbowe, obsługa prawna, policja – wszystkie te dziedziny życia, które w Polsce funkcjonują źle i wyznaczają odstające od reszty kontynentu miejsce cywilizacyjne, będą funkcjonowały bez zmian, czyli źle jak do tej pory.

Na pocieszenie artykuł o potrzebie zmian napisze niezawodny red. Ż i red. P Frasobliwa.

Dróg nie będzie, EURO 2008 bedzie, chyba że (za premierem Tuskiem) jacyś kibice jakiegoś klubu „nabuczą” na czarnoskórego piłkarza innego klubu. No, wtedy zrozumiałe, że impreza tej rangi nie mogłaby się odbyć, bo zagranicą, nawet jak buczą, to buczą w obcym języku, po europejsku, a u nas buczeliby po naszemu, czego Europa nie zniosłaby.

Wszystko więc w rękach nie rządu, ale grupy kibiców z Konina (dajmy na to).

Coś mi się zdaje, że będą buczeć, ale może to tylko pesymizm.

W każdym razie nieumiejetność zorganizowania dużej światowej imprezy raz na zawsze pozwoliłaby uznać Polskę za prowobrzeżny (od Odry na Wschód) dodatek do Niemiec, a Ukrainę za dodatek rosyjski. Ktoś musi przecież nadzorować obszary zapadnięte administracyjnie.

W tej miłej i rokującej sytuacji rozgrywa się walka o pamięć. Z drżeniem serca oczekuje się na książkę dwóch historyków. Z drżeniem tak dobrze słyszalnym, że ma się wrażenie, jakby „polscy liberałowie” dokonali zaskakujacej trawestacji słynnego clintonowskiego hasła wyborczego na: „Historia, głupku!”

Lecha Wałęsy jednak już nic nie uratuje, bo środowisku, które ewentualnie mogłoby uznać go za przydatnego w przyszłości, już na nim nie zalezy. Jego akcje spadały od 1992 roku i osiagnęły promille poparcia społecznego. Przez jakiś czas rolę elektryka odgrywał Andrzej Lepper, ale też się zużył, przepadł w odmetach i nie wypłynie.

Myślę, że szczególny żal powinien mieć L.Wałęsa do premiera Tuska – człowieka, którego powołał do istnienia z niebytu. Ale Donald Tusk jest czymś więcej niż słupem, jest słupem idealnym i dlatego wie, że stawianie na kogoś, na kogo mało kto stawia, korzyści osobistej mu nie przyniesie, a i skazanemu niewiele pomoże.

On swoją nagrodę w postaci wycieczki życia już odebrał i ja osobiście cechę powściągliwości w domaganiu się konfitur doceniam. To cecha profesjonalistów w swoim fachu. „Wiem, kim jestem i co tu robię”.

Słowo o innym wydarzeniu, tym razem z zakresu beletrystyki. Mowa o książce red. Bronisława Wildsteina. Przeczytałem, przemyślałem i uznałem ją za wydarzenie znaczące politycznie. Wielu komentatorów uznało język powieści za chropowaty. Być może, ale własnie ten język nadaje się idealnie do prowadzenia narracji o sprawach poruszanych w „Dolinie Nicości” Jak pisać o ubekistanie? Językiem wysokim?

Cokolwiek, ktokolwiek chciałby powiedzieć bądź napisać o redaktorze, nie odważy się nazwać tego akurat dziennikarza manipulatorem. Wielokrotnie dawał dowody pryncypialności, nie ulegając naciskom żadnej władzy (nawet tak straszliwej, jak kaczyzm). Trudno również przypuszczać, by konstruując postacie nadawał im cechy wyssane z palce, czy podpatrzone w rumuńskim filmie obyczajowym. Bogatyrowicze chodzą po tej ziemi, choć różnią się formatami.

Dla wielu ludzi (zwłaszcza młodych) książka Wildsteina może być przykrym ale koniecznym bodźcem do zastanowienia się nad realiami, w których przyszło im żyć i nad towarzyszącą nam od dziesięcioleci niemocą, na którą nie potrafimy znaleźć lekarstwa.

Bo na nogi z waty, brak serca i polotu, to i Beenhaker, kochani, nie pomoże. Zwycięstwa rodzą się w głowach!

Pozdrawiam serdecznie i z góry przepraszam za późne odpowiedzi na komentarze

Reklamy

1 komentarz »


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: