Rolex

29 Kwiecień, 2008

MORDY MOJE I MORDY NIEMOJE

Filed under: salon24 — Rolex @ 11:00 UTC
Tags: , , , , ,

Publiczne ekspiacje za porzucenie pisania na jakiś czas byłyby chyba nie na miejscu, bo zakładałyby, że ktoś na to pisanie szczególnie czeka. Więc bez ekspiacji: nie pisałem, ale czytałem i… aż chciało się wyjść z kina!

Więc wyszedłem. A dzisiaj pozwalam sobie na garśc uwag dotyczących spraw do niedawna bieżących i tych bardziej już zaszłych. Opatrzę więc skrótowo przebrzmiałe i niewybrzmiałe newsy krótkim komentarzem.

1. Rozpad LiD-u, Sprawa Olewnika, powroty Borowskich i Cimoszewiczów.

Z rozbrajającą szczerością przyznał był marszałek (były) Borowski, że problemy polskiej lewicy postkomunistycznej nie powstały dzisiaj, ale już w 2003 roku. Prawda to święta. Problemy postkomunistycznej lewicy rozpoczęły się, kiedy majatek państwowy przestał wystarczać do zaspokojenia apetytów wszystkich beneficjentów „przemian”. Czas mija i lody coraz mniej słodkie, choć apetyty wciąż wilcze. Stąd – z braku dostatecznej ilości słodkiego surowca – wzięła się wojna gangów, której emanacją stała się „zaskakująca” i „porażająca” afera Rywina.

Już od czasów Millera stało się jasne, że lewica postkomunistyczna nie może zarządzać państwem w oparciu o aparat państwa z jednej strony, a aparat mafijny z drugiej. Stąd z kolei brały się smutne koleje losów niektórych byłych kolegów z wojska i resortów, czego Jeremiasz Barański dobitnym przykładem.

Biznes nam spoważniał i fraternizować się z byłymi podrzędnymi ubekami nie będzie. Poza tym, po wejściu Polski w struktury unijne, biznesowi potrzebni są światlejsi reprezentanci. Wyksztłaceni i najlepiej z tytułami. Słowem: nadeszły czasy fachowców, którzy zastapią nienadajace się już do niczego „mamuty”.

Zanim człowiek prosty (np. były szef jakiejś podrzędnej ekspozytury SB) się domysli, człowiek inteligentny już wie, więc nie dziwota, że rozpadł się LiD, który opuscili ci inteligentniejsi, w dodatku demokraci.

I nie minął miesiąc, kiedy rozpętała się afera p.Olewnika! Straszne rzeczy! Lokalny przedsiębiorca zaszczuty przez miejstniejacy jeszcze dwa-trzy miesiące temu układ mafijno-policyjno-polityczny!

Miał szczęście swoją drogą pan Olewnik-senior! Gdyby nie sprzyjająca koniunktura mógły pewnie jeszcze latami czekać na sprawiedliwość! A tak doczekał się dając (zakładam, że nieświadomie) wszystkim lokalnym biznesmenom czytelny sygnał gdzie ochrony nie szukać, a gdzie szukać należy, najlepiej od zaraz.

To potężny cios w zaplecze lokalnych szejków z szajki „mamutów”, których powaga i wiarygodność została publicznie podważona przed kamerami w godzinach największej oglądalności. Bye, bye, mamuty! Nadchodzi czas słoni nowoczesnych i manualnie 🙂 zdatnych do precyzyjnej wszak czynnosci kręcenia.

2. Odebranie Polsce prawa organizacji Euro 2012 miałoby dalekoidące skutki społeczne; mogłoby spowodować „paraliż narodowej woli” wszędzie tam, gdzie idzie o sprawy ogólnonarodowe, jak ogłosiło w specjalnym raporcie.

Nie od dzisiaj jednak wiemy, że wszędzie tam, gdzie dochodzi do udanej realizacji naszej narodowej woli kończy się antysemityzmem i awanturami w Europie.

Być może odebranie Polsce prawa do organizacji Euro rozwiązałoby ten bolesny problem i nasza narodowa wola zostałaby przytemperowana do własciwych rozmiarów? Do rozmiarów dresa oglądającego nowoczesną budowlę w centrum Berlina z rozdziawioną paszczą? Jakieś Centrum lub „Znak” dajmy na to?

A przy okazji wspomniane prawo odebrano by i Ukrainie, co potwierdziłoby tezę wielu mądrych ludzi z miasta Moskwy o sezonowości tego tworu państwowego.

Jakkolwiek nie byłaby frustrujaca sytuacja znalezienia się wśród narodów i państw niepoważnych, pocieszajmy się, że przy tej okazji wiele naszych hydr narodowych zniknie jak sen złoty, a i mroki naszej przeszłosci przestaną krążyć po salonach strasząc intelektualistów.

Zresztą, jak mamy urzadzać jakieś europejskie zawody w kopaniu gały, skoro lada moment nie dość, że nie zarobimy na tym interesie z Unią, to jeszcze możemy dołożyć w formie składki, która nie wróci w postaci jakichkolwiek dotacji na cokolwiek, co będziemy chcieli wybudować, jako że nie potrafilismy się dogadać z organizacjami pozarządowymi ekologów?

Czujecie w którym kierunku umyka aromat lodowy?

A pointy i klamry dostarczy nam wobec umykających aromatów przywołany na wstępie marszałek Borowski: „SdPl ustami Marka Borowskiego proponuje „nowe otwarcie”, które ma jednocześnie oznaczać odrzucenie starych szyldów. Według lidera SdPl „w Polsce wyborców o lewicowych przekonaniach, jest około 25-30 procent”. – Oni są wszędzie, trzeba do nich dotrzeć, to również młodzi ludzie. Trzeba stworzyć nowy zespół liderski. Powinny to zrobić środowiska pozaparlamentarne: polityczne (Zieloni [podkr.moje Rolex], Partia Kobiet) czy pozapolityczne (Krytyka literacka)”

(za onet.pl)

http://wiadomosci.onet.pl/1739486,11,kryzys_lewicy_trwa_od_2003_roku,item.html

Wot, strateg!

Pozdrawiam!

Reklamy

Dodaj komentarz »

Brak komentarzy.

RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: